sobota, 5 marca 2016

dbasz

żebym czuła się jak milion dolarów
tymi lajkami
dzisiaj kolejnych dziewięć
ale nie o tym chciałam

jest lepiej
do tego stopnia, że na śniadanie usmażyłam sobie i ma frytek, a teraz, po myciu naczyń i czyszczeniu toalety
piję kawę do sernika ze sklepu
i czuję, że jest dobrze
nic nie mówię,
może to jednorazowy dobry dzień
za sprawą jakiejś chemii mózgu
a królowa lajków już się gdzieś czai
ze zdjęciami przytulonych główek
lub, nie dajcie bogowie, listem motywacyjnym.
ale teraz, w tym właśnie momencie jest dobrze.
wczoraj był wieczór przy świecach za sprawą awarii transformatora, i ogólnie miło i romantycznie, jakby mi jakieś napięcie w karku puściło.
Jadzisia jest w Polszcze.
może się spotkamy z Jadzisią,
do tego czasu delektuję się sobotą
choćby nie wiem co

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days