czwartek, 24 marca 2016

kilkakrotnie

w ciągu tego przedwiośnia ogłaszałam i odwoływałam duchową odwilż. wygląda na to, że w końcu zaczęłam kapować co nieco więcej na  (trochę bardziej) stałe. i myślę, że to wcale nie z powodu tego zaćmienia księżyca w wadze, i że to tylko coincidence. potrzebowałam huśtawki, żeby mi klepki powlatywały na miejsca, może niekoniecznie właściwe, ale przynajmniej jakieś. święta spodziewam się spędzić spokojnie, a skoro już o niedzieli palmowej zupełnie zapomnieliśmy reszta też pójdzie gładko. trzeci dzień brania antybiotyku odhaczony.

2 komentarze:

  1. Cynko, oby spełniły się Twoje oczekiwania...
    Zyczę Tobie i Twej Rodzinie - spokoju, miłej atmosfery, zdrowia i pomyślności... Krystyna
    PS. mam tu czytelnicze zaległości, postaram się nadrobić po świętach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych pogodnych :* by były jeszcze wspanialsze!

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days