wtorek, 22 marca 2016

pierwszy dzień wiosny & inne nieszczęścia

zaczęło mnie rozkładać w niedzielę. było wyjątowo szaro, dostałam dreszczy i rozbolało mnie gardło. w poniedziałek tej przygody ciąg dalszy, chociaż dzielnie stawiłam się w pracy, żeby słoma mogła przyklejać mi się do butów. emocjonalnie ... byłam jak słoń z klipu Coldplay, uciekający na rowerze. za daleko nie ujechałam. Grace mówi, że będzie zaćmienie księżyca w znaku wagi. no i ...? :D. coś się polepszy, coś się popieprzy. mam wolne do po świętach. angina ropna. osłona jest, fioletowe skarpetki frotte są. jak mnie nie zabije sam antybiotyk czytam książki. adieu.

2 komentarze:

  1. zdrowiej zatem :-)

    kwiecień ma buchnąć 18 stopniami, więc ten :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, kiecki, koronkowa bielizna, seks! :D :D :D

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days