czwartek, 10 marca 2016

zupełnie nieoczekiwanie

zdarzyło się, że wczoraj bez ostrzeżenia, zerkając na główki i inne uśmiechnięcia poczułam nagły przypływ współczucia dla żony eks-niemęża. mam tendencję do wyrażenia takich rzeczy, wyraziłam. esemesowo. nie jesteśmy normalne. powinnam myśleć, że jest durna, ona o mnie, żem zdzira. tymczasem ... ja jej nie piszę tego, co wiem, żeby ... nie psuć jej nastroju, ona do mnie, że powinnam wyznaczać sobie cele, że mam lepiej, bo mogę wszystko zaczynać od nowa i w ogóle "dasz radę, kobieto". jesteśmy dla siebie miłe ... jakaś patologia*.

... tylko u mnie tak, a Jadzisiu mówiłaś mi onegdaj nad suszi, że mam zawsze brazylijski serial :) so true ...

* to była dobra rozmowa. bez ironii. dobra. porozumienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days