niedziela, 15 maja 2016

rozmawiałam z nią

przez fb ... od piątku. nie mogłam skończyć. przecież to idiotyzm jakiś! mam gulę na prawej piszczeli i tym razem naprawdę nie pamiętam, gdzie się tak doprawiłam. ostatnie dwa odcinki Bodo wydały mi się nudne, po jego wypadku jakieś flaki z olejem, nie wiem, może to mnie psychika się kończy. niedziela jak typowy zimny ogrodnik, wczoraj zmarzłam na targu. były truskawki. już prawie nie ma. czytam stuhrmówkę, całkiem zgrabna.

4 komentarze:

  1. Ja Bodo nie ogladam, bo obawialam sie ze raczej mnie nie wciagnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja glądam, ale chyba serce mi twardnieje czy co ...

      Usuń
  2. Ale ten ostatni odcinek był akurat niezły :) Faktycznie jednak film ma... powiedziałabym specyficzny klimat ;) Nie mniej oglądam, bo kocham dwudziestolecie międzywojenne w całości - kulturę, historię, obyczajowość bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie oglądam w dniu premiery, tylko tydzień później, jak sobie przypomnę .. więc ostatniego jeszcze nie znam :D

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days