poniedziałek, 2 maja 2016

the sexy is back

po porannym prysznicu zniknął wczorajszy wkurw, przeformułowałam go. jeszcze mi ciut zostało, na tyle, żeby opierdolić Lusia jeśli mi wieczorem napisze, że nie wie jak zabukować pokoje w Zakopanem na wakacje. może się wybierzemy, jak Luś się ogarnie, bo ja nie zamierzam.

Jura czerwcowa jednak będzie wyprawą w Karkonosze, przepraszam cię Juro, musisz poczekać.

nad ranem wstawały mgły. dzień zapowiada się cieplejszy niż wczoraj. faluję, ale faluję wysoko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days