wtorek, 5 lipca 2016

wtorek 5-go









to śliczne, które się do mnie przykleiło okazało się (po dość głębokim guglowaniu) być oblaczakiem granatkiem (amata phegeta). zbieraliśmy w milczeniu, dużo myślałam o naszym małym przyjacielu oraz o mojej nemezis, którą sama sobie taką uczyniłam. las stał nie całkiem cichy, sporo wilg i sójek. trochę ludzi, sztuk dwie, lub ktoś mówił sam do siebie. wieczorem piękny front burzowy omiótł nas bokiem ... z poddasza uwolniłam jednego dorosłego wróbla a tata ostatniego malca. wygląda zdrowiej niż nasz koleżka. może jemu się uda ... życie to niebezpieczna gra ...

sleep in peace, little one :*

4 komentarze:

  1. Bardzo ładny oblaczek. Wygrałaś konkurs na najbardziej jagodowy język?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie było konkursu :( whyyy?? ten oblaczek latał za mną, musi ładnie pachnę.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days