piątek, 29 lipca 2016

zapewne

coś się działo w ostatnim tygodniu. z ważniejszych rzeczy, wczoraj był radiolog; z dwóch zrobiły się cztery, ale don't worry they say, so I don't. dzisiaj byłyśmy z ma na dzielnicy po raz drugi, gdyż dopiero teraz mogłam sobie przykryć mój zbyt naturalny kolor włosów porcją tej cudownej chemii. oczywiście kupiłam cień do powiek l'oreala x2, bo nie potrzebowałam. i nowe oprawki zaklepane, a następne wypatrzone i zaklepane na październik. i sukienka kupiona w kolorze gołębim, chociaż sezon na sisru (czyt. see through) się skraca i tylko liczyć dni do halloween. i jeszcze ma zjadła z łaski pizzę u włocha (wszystko to za moją kasę, która jeszcze nie przyszła, ale już się kończy), a Templariusz podwiezie mnie w niedzielę o 5:30 rano ... bo nie wiem czemu, ale chce. oprawki numer one bardzo proszę (polityka firmy jest taka, że nie wolno robić zdjęć, to zrobiłam zdjęcia i zapomniałam skasować):


nie widać idealnie, ale brązowe z pomarańczowym po boku. drugie są webber&muller ciemnośliwkowe z różowym. (wyjątkowo podoba mi się obecna moda, jak nigdy. gdy były tylko te wielkie plastiki lub wąskie, prostokątne paskudztwa z szerokimi zausznikami bleh. kontestowałam zakupy obnosząc złamany nosek). a tutaj, bardzo proszę, solidny posiłek po zbędnych zakupach:

4 komentarze:

  1. czyli:
    1. witamy niebawem w stolycy!
    2. oprawki mam wszystkie w takim kroju, tylko nosków nie cierpię.
    3. sisru - #padłam [no to sru przez window - moja technika nauczania drugiej formy od throw].
    4. jeśli to mammobus lub coś takiego, to mam gdzieś artykuł - podrzucę niebawem. chodzi o nadwykrywalność, więc...
    5. a gdzie la foto loreala-którego-jestem-warta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. a jakże, a jakże, będziem srendolino w godzinach (po)rannych.

      2. mam przegrodę nosową taką oryginalną, że z niejednym noskiem po prostu się nie lubimy.

      3. no taka trochę sisru, z włoskiej bawełny. mam już jedną z tejże, ale taką trochę bardziej (byłam z nią/w niej ostatnio we Lwowi, to ten ... zagrożenie wypadkami komunikacyjnymi jest).

      4. nie, pan dochtór-macant. raczej fachowiec, więc mi powiedział, że się sporo dowiedział o mnie tą razą. rzekomo moje torbiele mają cykl życia przypominający życiorys supernowych. i właśnie moje idą tak w kierunku białych karłów (torbiele, nie piersi, żeby była jasność ^^). nie wiem, mam dwa nowe guzki w prawej, gdzie ich nigdy nie było, a w lewej, gdzie były dwa, teraz mam wypisany jeden, a ten malutki schowany w czymś tam spencera albo się rozpłynął w czeluściach materii, albo reszta wygląda tak źle, że nie ma się co o głupotach rozpisywać ...

      5. aaaa, i jeszcze zapomniało mi się, że poza cieniami nude 205 pomadkę nową w czwartek musiałam kupić, gdyż przemówiła do mnie. color riche matte 228 :>.

      Usuń
  2. Nadrabiam zaległości w czytaniu... Pozdrawiam wakacyjnie - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days