piątek, 5 sierpnia 2016

nie wiem

czy ta nowa awantura z Tobą jest efektem szerszej perpektywy, zmęczenia czy innych czynników. czarno-biały świat masz, a ja nie mam już cierpliwości. miło było cię widzieć - widzieć w sensie widzieć, w sensie nieźle wyglądasz i swear to gods. gdybyś nie był taki sztywny pal azji, mógł zobaczyć coś poza klapkami, gdybyś mógł się jaśniej komunikować, bo nie wiem o co ci chodzi częściej niż przeciętnie, albo domyślam się a po cholerę się domyślać, skoro są przecież słowa ... yhhh ... no ... szkoda, ale i nie szkoda ... pewnie porozmawiamy później, kiedyś tam, albo i nie ... bez sensu szkoda, bo jest multum rzeczy, które mi nie pasują, że nie ma bata ani możliwości, więc po co sobie szkodować? Kaś mi dzwoni albo to ja dzwonię i ona mi mówi, że jej prawienowy jednak zastanawia się nad odnowieniem kontaktów z ex, to niech odnawia a ona pierdoli półśrodki. to wszystko jest niepotrzebnie skomplikowane, bo przecież są słowa i od razu można mówić jaśniej. ale nie ... trzeba sobie narypać niedomówieniami, poowijać w tę bawełnę z eksportu, żeby było dużo sreberka jak w reklamie serków topionych, gdzie rodzina 2 + 2 siedzi i udaje, że pyszne. no dobra ... w sumie nie wiem po co werbalizuję. a wiesz, że dzisiaj zaczyna się Olimpiada? super.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days