niedziela, 18 września 2016

***

jak widać poniżej, w czwartek byłam na spływie. ta sama rzeka, co w zeszłym roku, inna ja. ile wody upłynęło pomiędzy wielkim szczęściem i morzem łez. pogoda cudowna, radykalnie, bo przecież to praca a tylko mieliłam wiosłami 10 km. tak mogę. tak chcę. piątek w związku z tym słabo kojarzę. ostatki lata. w sobotę wzięłam do Wro podpisaną umowę i parasol. potem płakałam. a dzisiaj płaczę po raz kolejny, przy oglądaniu Zgryźliwych tetryków* i słuchaniu Fly on Coldplay ...

* czy wiesz, że pierwsze 90 lat bardzo szybko mija? nim się obejrzysz nie masz już 81 lat ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days