niedziela, 5 marca 2017

zadyjakowany weekend

i zakocony korytarz. tylko Niunia śpi u mnie. może lubi wdychać wietnamską farbę z nowej pościeli z Ikei. nici ze spotkania z Templariuszem, tylko się odwieźliśmy. ale za to wczoraj, dzień wiosennej pogody, spotkanie z Becią i Grażynką oraz pastorem w cesarskokrólewskiej. jadałam lepsze pierogi i taniej, ale dobrze było zobaczyć wariatów. jak nadmieniłam, tydzień dyjakowy. w bonito piętrzy się lista nowych książek, a stare niedoczytane. nim gest za obszerny w głowie mam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days