poniedziałek, 17 kwietnia 2017

przewaliłam

się przez biografię Dyjaka natychmiast. zaczęłam wieczorem ostrożnie podczytywać i skończyła się zanim razdwatrzy. może wkleję na te święta jakąś fotkę, bo nadal robię, na razie ze słuchawkami i Jednym Szeptem z Ostatniej, zmieniam klawiaturę z niemieckiej na polską i odwrotnie, krwawię z nosa czasami, ale już jest lepiej niż dwa dni temu, leje albo pada za oknem, w tv ten ładny Sherlock Cumberbatcha. całkiem przyjemnie, jeszcze jutro wolne, potem coś na kształt pracy biurowej. Szwedzi rozgrzebani, ale czytanie się posuwa. Templariusz mi obwieszcza, że nowe Gwiezdne Wojny nim wstrząsnęły. jedną częścią mózgu uzmysławiam sobie, że tylko do mnie pisze te rzeczy. mamy relację bez nawiązywania relacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days