czwartek, 11 maja 2017

a jednak nie

przyszła mi płyta Teraz. cieszy mnie ta drobnostka.

szukam wyjazdu w kierunku Lublin na wakacje. Brodacz mi proponował wspólną podróż, ale jednak nie. zadra taka siedzi, że lewe oko płacze. te wszystkie rzeczy za dużo mnie kosztują. może powtórka Wawy z zeszłego roku? bo nie widzę jakoś dzisiaj tej nadziei, mogę się kręcić tylko wokół rzeczy znanych.

wczoraj była sałatka we włoskiej z A. i o wiele więcej entuzjazmu, ale już jesteśmy w czwartku. w czwartki trochę nie wiem o co chodzi. ociepliło się dzisiaj niespodzianie, więc ciut pobiegłam przed siebie. z oriflame dwa kremy i jakaś pomadka. rano zapałałam chęcią ogromną przyjrzenia się biografii pana Lemańskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days