środa, 17 maja 2017

ciepełko

obrodziło nam dzisiaj dostatnio. po pracy z A. jadełko w starym P., potem sernik i americana w lodówce. po pierwsze lubię swój zimowy tłuszczyk na brzuchu, wyglądam cudownie. po drugie Kokaina Nosowskiej/Osieckiej mega soundrackiem do biegania. naprawdę :D

1 komentarz:

miłego dnia. have the nicest of days