wtorek, 27 czerwca 2017

zanim

zasiadłam do egzaminów niedzielnych już wiedziałam, że są zdane. łatwizna. po południu przeszła burza, włosy mam mokre, odświeżona, jutro plany. słucham huśtawki elektrycznych. Pe zabukował nocleg w Domu Śląskim, czyli jak nic się nie spierdoli idziem za jaki czas w góry. pokój jeden, łóżka dwa, romantycznych planów nie mam, cieszę się na szlak i widok Karpacza z góry nocą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days