wtorek, 18 lipca 2017

nanana mam gagu

pobranie krwi i wymaz z gardła w związku z migdałkami. potem zaprosiłam tatę na obiad w nowym P. i na ciastko w lodówce. popełniłam tę samą drogę wczoraj z Luś i A. rozważałyśmy plan na Wawę.


wpadliśmy jeszcze z tatą na groby dziadków. dzień słoneczny. weekend był wyciszony, podejrzewam, że spędzony na błogim lenistwie. nie mam nic do dodania. no chyba, że ... nowy Mruczuś bardzo ładnie się socjalizuje, już daje dziewczynkom wąchać obie dupkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days