wtorek, 22 sierpnia 2017

tymczasem

pakuję plecak. przed południem było tak:



wyszłam ze świeżym kolorem na głowie od fryzjera a wcześniej z różnymi takimi z rossmanna, np. nowym podkładem z max factor. jutro ponownie w drodze i przemieszczenie na kilka dni, planowałam wziąć książkę, ale jaki ma to sens, gdy będzie się mieszkało nad biblioteką? od poniedziałku powrót do rzeczywistości, obowiązkowo z czarną owcą. kolejny weekend zapowiada się ciekawie, z Neonówką i Kayah. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days